Czy można bezpiecznie przedłużać termin zapłaty ?

Kacper Dzik        26 sierpnia 2016        Komentarze (0)

W dzisiejszym wpisie spróbuję przybliżyć nieco tematykę związaną z odraczaniem terminu zapłaty roszczenia pieniężnego.

Problematyka ta jest ściśle związana z możliwością przeprowadzenia egzekucji wierzytelności (tzw. windykacji). Wszak wyegzekwowanie świadczenia jest uzależnione przede wszystkim od tego, że stało się ono wymagalne.

W przypadku restrukturyzacji zobowiązań pieniężnych bardzo często dochodzi do odroczenia terminu płatności. Co do zasady leży to w interesie obu stron, gdyż wierzyciel zazwyczaj otrzymuje dodatkowe zabezpieczenia spłaty roszczenia, a dłużnik czas na zdobycie środków na spłatę długu.

Jednak bezmyślne odraczanie terminu zapłaty może okazać się bardzo niebezpieczne dla wierzyciela.

Otóż część orzecznictwa sądowego stoi na stanowisku, iż odroczenie terminu zapłaty roszczenia po nadejściu terminu zapłaty, a więc po chwili kiedy wierzytelność stała się wymagalna nie ma już wpływu na zmianę terminu wymagalności. W takiej sytuacji dochodziłoby jedynie do odroczenia chwili zapłaty. Ma to niezmiernie istotny wpływ na ustalenie czy nasze roszczenie uległo przedawnieniu. 

„Jeśli roszczenie nie stało się jeszcze wymagalne, to dokonane w ramach swobody kontraktowej stron przedłużenie lub skrócenie terminu płatności jest oczywiście dozwolone. Natomiast przedłużenie lub skrócenie terminu płatności dokonane po dniu, w którym roszczenie stało się wymagalne nie ma żadnego wpływu na jego wymagalność” – wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2002 r., IV CKN 862/00.

„Określony w art. 119 KC zakaz umawiania się co do innego okresu przedawnienia, niż wynika to z ustawy obejmuje także zakaz umawiania się co do wymagalności roszczenia z terminowego zobowiązania o zapłatę, po tym jak stało się ono wymagalne – wyrok Sądu Najwyższego z 26 października 2011 r., I CSK 762/10.

W podanym wyżej orzecznictwie Sąd Najwyższy wywodzi, iż modyfikacja terminu wymagalności roszczenia po jego nadejściu stałaby w oczywistej sprzeczności z zasadą wyartykułowaną w art. 119 kodeksu cywilnego – tj. zakazu skracania i wydłużania terminu przedawnienia na mocy czynności prawnych.

W mojej ocenie jest to zbyt rygorystyczne spojrzenie i stoi w sprzeczności z  naczelną zasadą swobody umów. Jednak trzeba przyznać, iż pogląd ten jest niezmiernie interesujący.

Wiele innych orzeczeń Sądu Najwyższego (V CSK 494/09, I CSK 104/12 i V CSK 362/12) stoi jednak na stanowisku, iż odroczenie terminu zapłaty po nadejściu terminu płatności odracza również chwilę nadejścia wymagalności roszczenia, a więc przerywa bieg przedawnienia roszczenia, które biegnie na nowo nie od pierwotnego terminu a od terminu odroczonego.

„1. Zwrot „terminy przedawnienia” użyty w art. 119 KC należy rozumieć w kontekście art. 118 KC. Ten zaś posługuje się pojęciem „termin przedawnienia” nie w kategoriach dat, ale okresów. Zatem „termin przedawnienia” to nic innego jak „okres przedawnienia”. Zakaz określony w art. 119 KC wyłącza możliwość umawiania się co do innego okresu przedawnienia niż to wynika z ustawy. Zakaz ten nie dotyczy natomiast wymagalności roszczenia, od której zgodnie z art. 120 § 1 KC zależy rozpoczęcie biegu przedawnienia.

2. Przyjęcie stanowiska o niedopuszczalności umownej zmiany wymagalności już wymagalnego roszczenia mogłoby prowadzić do skutków niekorzystnych zarówno dla wierzyciela, jak i dłużnika”. – wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 2005 r., IV CK 502/04.

W doktrynie również ścierają się przeciwstawne poglądy.

„Zwrot „terminy przedawnienia” użyty w art. 119 KC należy rozumieć w kontekście art. 118 KC. Ten zaś posługuje się pojęciem „termin przedawnienia” nie w kategoriach dat, ale okresów. Zatem „termin przedawnienia” to nic innego jak „okres przedawnienia„. Zakaz określony w art. 119 KC wyłącza możliwość umawiania się co do innego okresu przedawnienia, niż to wynika z ustawy. Zakaz ten nie dotyczy natomiast wymagalności roszczenia, od której zgodnie z art. 120 § 1 KC zależy rozpoczęcie biegu przedawnienia (wyr. SN z 16.2.2005 r., IV CK 502/04, Legalis)”- komentarz do art. 119 k.c., T.I red. Pietrzykowski 2015, wyd. 8/Safjan, Legalis).

Komentowany przepis nie zakazuje stronom dokonywania zmian terminu wymagalności roszczenia. Zmiana tuznanie przedawnienie dług kancelaria restrukturyzacja długu windykacjaaka przesuwa jednak początek biegu przedawnienia tylko wówczas, jeżeli zostaje wprowadzona umową, a w chwili zawarcia tej umowy pierwotny termin wymagalności jeszcze nie upłynął. Z ustawowego zakazu przedłużania lub skracania terminu przedawnienia wynika natomiast, że udzielone jednostronnie przez wierzyciela dłużnikowi odroczenie terminu do spełnienia świadczenia oraz umowa stron zmieniająca termin wymagalności roszczenia, a zawarta już po upływie pierwotnego terminu, przesuwają wprawdzie moment aktualizacji obowiązku dłużnika, ale nie wpływają na początek biegu przedawnienia, biegnie ono od pierwotnego terminu wymagalności. Odmienne rozstrzygnięcie pozwalałoby obchodzić przepis art. 119 KC (zob. wyr. SN: z 12.3.2002 r., IV CKN 862/00, Legalis; z 3.3.2006 r., II CSK 123/05, MoP 2006, Nr 7; z 26.10.2011 r., I CSK 762/10, Legalis; odmiennie wyr. SN z 16.2.2005 r., IV CK 502/04, Legalis, i z 30.6.2010 r., V CSK 454/09, Legalis). Trzeba jednak podkreślić, że umowa zmieniająca termin wymagalności roszczenia zawiera w sobie uznanie długu, więc przerywa bieg przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 2 KC). Por. M. Pyziak-Szafnicka (red.), Kodeks, s. 1056.” – komentarz do art. 119 KC red. Gniewek 2016, wyd. 7/Machnikowski, Legalis.

Z powyższych względów przy restrukturyzacji zobowiązań koniecznym jest dokładne badanie stanu prawnego i faktycznego. Rozwiązania prawne można odpowiednio dostosować do zaistniałej sytuacji, aby zapewnić bezpieczeństwo wierzyciela oraz bezproblemową egzekucję długu.

Czy można uznać dług przedawniony?

Kacper Dzik        25 sierpnia 2016        Komentarze (0)

W dzisiejszym wpisie chciałem poruszyć temat dopuszczalności uznania długu przedawnionego.

Jak wiadomo z treści art. 123 § 1 pkt. 2 kodeksu cywilnego:

bieg przedawnienia przerywa się przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje

Z chwilą przerwania biegu przedawnienia, biegnie on na nowo, co wynika z art. 124 § 1 kodeksu cywilnego.

Należy podkreślić, iż upływ terminu przedawnienia uniemożliwia jego przerwanie i rozpoczęcie biegu na nowo, gdyż byłoby to sprzeczne z zasadą wynikającą
z art. 119 kodeksu cywilnego, która przewiduje, że:

terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną

A więc odpowiadając na pytanie zawarte w tytule, należałoby w tym miejscu stwierdzić, że nie jest możliwe uznanie długu przedawnionego.

Jednak należy na tak postawione pytanie spojrzeć z innego punktu widzenia.

Zgodnie z art. 117 § 2 kodeksu cywilnego:

po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się z korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne„.

Na podstawie cytowanego wyżej przepisu kodeksu cywilnego można zatem wnioskować, iż uznanie długu po upływie terminu przedawnienia może zostać ocenione jako zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przez dłużnika.

uznanie długu przedawnienieOrzecznictwo sądowe co do zasady akceptuje taką interpretację. Jednak wymaga aby oświadczenie o zobowiązaniu do spłaty długu nie budziło wątpliwości w świetle okoliczności w jakich zostało złożone.

„Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, objęte art. 117 § 2 KC, jest jednostronną czynnością prawną, dokonywaną przez dłużnika przez złożenie oświadczenia woli, wywołującą skutek prawny z chwilą dotarcia do wiadomości drugiej strony. Może być ono złożone również w dorozumiany sposób, jeśli okoliczności towarzyszące temu oświadczeniu w niewątpliwy sposób wskazują na taki zamiar dłużnika. Nie zostały ustawowo określone żadne wymogi co do formy tego oświadczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2002 r., IV CKN 1013/00, z dnia 21 lipca 2004 r., V CK 620/03 i z dnia 12 października 2006 r., I CSK 119/06)” –wyrok Sądu Najwyższego Izba Cywilna, 30 września 2010 r., I CSK 675/09.

Niezmiernie ciekawie na temat zrzeczenia się zarzutu przedawnienia wyraził się Sąd Okręgowy we Wrocławiu:

Uznanie właściwe, o ile występuje po upływie okresu przedawnienia na ogół połączone jest ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia. Wynika to z faktu, że uznanie roszczenia, bez zrzeczenia się przedawnienia, pozbawione jest sensu. Dłużnik, który zamierza zaspokoić przedawnione roszczenie zawsze może to uczynić i bez jego uznawania” – wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu, I C 644/13, 20 sierpnia 2013 r.

Każdy kij ma jednak dwa końce, dlatego też to do sądu rozstrzygającego daną sprawę będzie należało dokonanie ostatecznej i wiążącej oceny, czy dane konkretne oświadczenie o uznaniu długu jest na tyle oczywiste, iż doszło do skutecznego zrzeczenia się zarzutu przedawnienia, a w konsekwencji do otwarcia drogi do skutecznej windykacji (egzekucji).

Pewnie niejednokrotnie spotykacie się z sytuacją, w której posiadacie tytuł wykonawczy przeciwko spółce z o.o. (nakaz zapłaty, wyrok itp.) jednak spółka ta jest typową wydmuszką, a zatem pozbawiona jest wymiernego majątku podlegającego egzekucji. Co więcej okazuje się nagle, że nie jesteście ani pierwsi, ani ostatni którzy kołatają do drzwi Pana Prezesa „X”.pozew przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczona odpowiedzialnoscia art. 299 ksh

Jest na to pewna recepta, która w wielu wypadkach okazuje się w pełni skuteczna.

Otóż pod pewnymi warunkami będzie możliwe odzyskanie zadłużenia od członków zarządu spółki z o.o.

Podstawą takiego manewru jest art. 299 kodeksu spółek handlowych stanowi, który przewiduje iż:

  • 1.Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
  • 2.Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.
  • 3. Przepisy § 1 i § 2 nie naruszają przepisów ustanawiających dalej idącą odpowiedzialność członków zarządu.
  • 4.Osoby, o których mowa w § 1, nie ponoszą odpowiedzialności za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w czasie, gdy prowadzona jest egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstał w czasie prowadzenia egzekucji.

W związku z powyższym co do zasady (z małymi wyjątkami, o których będzie mowa kiedy indziej) warunkiem przeprowadzenia skutecznej egzekucji w stosunku do członka zarządu dłużnej spółki jest łącznie:

  • uzyskanie tytułu wykonawczego przeciwko spółce z o.o.,
  • wszczęcie i przeprowadzenie egzekucji z całego majątku spółki,
  • wydanie postanowienia o bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce.
  • złożenie pozwu o zapłatę przeciwko członkowi (członkom) zarządu spółki na podstawie art. 299 k.s.h.

Rezultat może okazać się szczególnie owocny w stosunku do członków zarządu, którzy z różnych względów przestali pełnić funkcje zarządcze w pewnym okresie przed wszczęciem windykacji w stosunku do spółki. Wynika to z tego, iż czujność takich osób jest znacznie osłabiona. Zazwyczaj żyją w przeświadczeniu, że rozliczyli się z pełnionych funkcji i nic im już nie zagraża.

 

Odsetki ustawowe w transakcjach handlowych

Kacper Dzik        13 maja 2016        Komentarze (0)

Wierzyciele prowadzący działalność gospodarczą powinni wiedzieć o istnieniu ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych z 8 marca 2013 r. (tekst ustawy dostępny tutaj).

Ustawę stosuje się „transakcji handlowych”, tj. umowy, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi. Toteż zasięg stosowania ustawy jest bardzo szeroki.

Beneficjentami postanowień zawartych w tej regulacji są przede wszystkim wierzyciele chcący egzekwować swoje wierzytelności względem dłużników.

Art. 7 [Odsetki ustawowe, wysokość]1. W transakcjach handlowych – z wyłączeniem transakcji, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny – wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, chyba że strony uzgodniły wyższe odsetki, za okres od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty, jeżeli są spełnione łącznie następujące warunki:

1)wierzyciel spełnił swoje świadczenie;

2)wierzyciel nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie.

2.Termin zapłaty określony w umowie nie może przekraczać 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, chyba że strony w umowie wyraźnie ustalą inaczej i pod warunkiem że ustalenie to nie jest rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela.kancelaria terminy zapłaty w tranzakcjach handlowych

3. Jeżeli ustalony w umowie termin zapłaty jest dłuższy niż 60 dni, liczonych od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, potwierdzających dostawę towaru lub wykonanie usługi, a nie jest spełniony warunek, o którym mowa w ust. 2, wierzycielowi, który spełnił swoje świadczenie, po upływie 60 dni przysługują odsetki, o których mowa w ust. 1.4. W przypadku gdy nie jest możliwe ustalenie daty otrzymania faktury lub rachunku potwierdzającego dostawę towaru lub wykonanie usługi albo gdy faktura lub rachunek zostały doręczone przed dostawą towaru lub wykonaniem usługi, termin zapłaty, o którym mowa w ust. 2, jest liczony od dnia otrzymania przez dłużnika towaru lub usługi.

Podstawową przewagą w stosunku do ogólnych przepisów o odsetkach ustawowych jest możliwość dochodzenia odsetek za opóźnienie w zapłacie w stopie podwyższonej, które wynoszą obecnie 9,5 % w skali roku.

Ponadto zgodnie z art. 10 tejże ustawy:

Art. 10 [Koszty odzyskiwania należności, rekompensata]

Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o których mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, przysługuje od dłużnika, bez wezwania, równowartość kwoty 40 euro przeliczonej na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne, stanowiącej rekompensatę za koszty odzyskiwania należności.2. Oprócz kwoty, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje również zwrot, w uzasadnionej wysokości, poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających tę kwotę.3. Uprawnienie do kwoty, o której mowa w ust. 1, przysługuje od transakcji handlowej, z zastrzeżeniem art. 11 ust. 2 pkt 2.

 

E-sąd nie zawsze przyspiesza windykację

Kacper Dzik        21 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Elektroniczne postępowanie upominawcze czyli tzw. EPU w wielu przypadkach pozwala zaoszczędzić i koszty i czas wierzyciela.

Jednak zawsze przed skierowaniem sprawy do EPU należy sobie postawić pytanie czy to przypadkiem nie przedłuży postępowania.

W sytuacji gdy roszczenie kancelaria windykacjajest sporne, druga strona z pewnością złoży sprzeciw od nakazu zapłaty – co zwykle wiąże się ze znacznym przewleczeniem sprawy.

Gdy mamy podstawy do skierowania sprawy do postępowania nakazowego (nie mylić z upominawczym) to moim skromnym zdaniem, nie ma absolutnie żadnych argumentów za skierowaniem sprawy do EPU.

Po pierwsze dlatego, że nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym kosztuje w zasadzie tyle samo co EPU (ta sama opłata sądowa).

Po drugie nakaz z nakazowego jest tytułem zabezpieczenia (można rozpocząć egzekucję), a ponadto jego zaskarżenie jest możliwe dopiero po wniesieniu opłaty 3/4 od 5% procent wartości przedmiotu sporu.

W związku z tym, każdemu wierzycielowi radziłbym w pierwszej kolejności tak zabezpieczać swe stosunki umowne, aby można było dochodzić wierzytelności w postępowaniu nakazowym, niż liczyć na cudowny e-sąd. Wyjątkiem są oczywiście pozwy masowe.